1. Wprowadzenie
Polska publiczna ochrona zdrowia znajduje się w stanie strukturalnego kryzysu – głównie dostępności i finansowania. Jednocześnie polski sektor ubezpieczeniowy – mimo że pozostaje największym rynkiem ubezpieczeniowym Europy Środkowo-Wschodniej – pozostaje relatywnie płytki na tle państw Europy Zachodniej i nie rozwija się proporcjonalnie do skali gospodarki.
Obie diagnozy prowadzą do wspólnej konkluzji: prywatne ubezpieczenia zdrowotne mogą stanowić instrument, który jednocześnie:
- odciąża publiczny system ochrony zdrowia,
- zwiększa efektywność finansowania świadczeń,
- pobudza rozwój rynku ubezpieczeniowego,
- wzmacnia krajowy kapitał instytucjonalny.
Pomimo dynamicznego wzrostu rynku prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, Polska pozostaje jednym z najsłabiej rozwiniętych rynków tego sektora w Europie. Kluczową przyczyną jest brak systemowych zachęt podatkowych i regulacyjnych, analogicznych do rozwiązań funkcjonujących w państwach Europy Zachodniej, choćby w Niemczech czy Francji.
2. Kryzys publicznej ochrony zdrowia
Dane dotyczące dostępności świadczeń wskazują na pogłębiający się strukturalny kryzys systemu publicznego. Zgodnie z danymi Barometru Fundacji Watch Health Care średni czas oczekiwania na świadczenie zdrowotne osiągnął w 2025 roku 4,2 miesiąca, co oznacza niemal podwojenie przeciętnego czasu oczekiwania w ciągu jednej dekady. W przypadkach świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej czas oczekiwania jest kilkakrotnie dłuższy i często przekracza okres roku.
Równocześnie kiedy dostęp do diagnostyki i leczenia systematycznie się pogarsza, koszty NFZ w latach 2021-2024 wzrosły o ponad 30%, a przychody wzrosły jedynie o ok. 8%. Prognozowany deficyt NFZ w latach 2025-2028 może sięgnąć nawet ok. 250 mld zł.
Problem ma charakter strukturalny – NFZ finansuje coraz większy zakres świadczeń przy jednoczesnym:
- ograniczeniu stabilnych źródeł finansowania,
- rosnących kosztach pracy,
- starzeniu się społeczeństwa,
- chronicznym niedoborze kadr medycznych.
Kryzys ten nie wynika wyłącznie z niedoboru środków publicznych, lecz z modelu organizacyjnego opartego niemal wyłącznie na monopolu publicznego płatnika.
3. Polski sektor ubezpieczeniowy: największy rynek CEE o niedoszacowanym potencjale
Penetracja i gęstość ubezpieczeniowa
W 2024 roku łączny przypis składki polskiego rynku ubezpieczeniowego wyniósł 83,4 mld zł, co odpowiadało ok. 2,35% PKB. Nominalnie jest to wynik rekordowy, jednak na tle gospodarek rozwiniętych pozostaje niski – średnia państw OECD przekracza 9% PKB, Warto nadmienić przy tym, że jeszcze w 2015 roku łączny przypis składki ubezpieczeniowej w Polsce wynosił 4,63% PKB.
Oznacza to, że sektor ubezpieczeniowy rozwijał się wolniej niż gospodarka jako całość, co jest zjawiskiem dość nietypowym dla gospodarki przechodzącej proces konwergencji dochodowej.
Gęstość ubezpieczeniowa (składka per capita) wyniosła ok. 2 285 zł rocznie na mieszkańca (ok. 557 USD), pozostając wielokrotnie niższa od państw Europy Zachodniej.
Dominacja ubezpieczeń majątkowych i słabość segmentu życiowego
Polski rynek pozostaje również strukturalnie odmienny od rozwiniętych gospodarek jako że ponad 72% składki przypada na segment majątkowy, podczas gdy w większości państw OECD dominują ubezpieczenia życiowe i zdrowotne.
Segment życiowy nie stał się w Polsce trwałym narzędziem długoterminowego oszczędzania i nie odtworzył dynamiki charakterystycznej dla rynków zachodnich.
W konsekwencji, Polska pozostaje gospodarką o relatywnie słabej bazie krajowego kapitału instytucjonalnego.
4. Prywatne ubezpieczenia zdrowotne: dynamiczny wzrost mimo braku wsparcia systemowego
Rynek prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych rozwija się obecnie bardzo dynamicznie:
- składka przypisana brutto w 2024 roku osiągnęła ok. 2,3 mld zł,
- wzrost rok do roku wyniósł ponad 35%,
- liczba objętych ochroną przekroczyła 5,4 mln osób.
Jest to jeden z najwyższych wskaźników wzrostu w europejskim sektorze ubezpieczeń zdrowotnych.
Rozwój ten ma jednak charakter reaktywny i wynika przede wszystkim z niewydolności systemu publicznego, a nie z aktywnej polityki państwa.
Głównymi motorami wzrostu pozostają bardzo długi czas oczekiwania na świadczenia w publicznej służbie zdrowia, rosnące oczekiwania klasy średniej, wzrost znaczenia profilaktyki oraz wykorzystanie pakietów medycznych jako benefitu pracowniczego.
5. Polska na tle państw Europy
Kluczową cechą polskiego systemu jest paradoks – prywatne wydatki na zdrowie są relatywnie wysokie, ale prywatne ubezpieczenia zdrowotne pozostają słabo rozwinięte.
Polacy finansują wydatki na zdrowie głównie bezpośrednio z własnej kieszeni (out of pocket), a nie poprzez mechanizmy ubezpieczeniowe. To fundamentalna różnica względem państw Europy Zachodniej.
| Państwo | Udział prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych w wydatkach na zdrowie |
| Francja | 12-14% |
| Niemcy | 8-10% |
| Holandia | model oparty na obowiązkowych prywatnych ubezpieczeniach |
| Szwajcaria | dominujący model prywatno-ubezpieczeniowy |
| Polska | ok. 0,8% |
W Niemczech prywatne ubezpieczenia są pełnoprawnym filarem systemu:
- część obywateli funkcjonuje całkowicie poza systemem publicznym,
- składki na prywatne polisy podlegają odliczeniom podatkowym.
We Francji:
- niemal cała populacja posiada komplementarne ubezpieczenia zdrowotne (mutuelles),
- wspierane przez system ulg podatkowych i obowiązkowych programów pracowniczych.
Holandia i Szwajcaria poszły jeszcze dalej:
- systemy oparte są na regulowanej konkurencji prywatnych ubezpieczycieli,
- przy zachowaniu silnej funkcji redystrybucyjnej państwa.
6. Luka podatkowa jako główna bariera rozwoju
Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów UE bez realnych zachęt podatkowych dla prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych.
Niemcy
W Niemczech składki na prywatne ubezpieczenia zdrowotne (PKV) podlegają odliczeniu od podstawy opodatkowania, pracodawca współfinansuje składkę, a system umożliwia części obywateli funkcjonowanie poza publicznym GKV. Stworzyło to silny i stabilny segment prywatnego finansowania ochrony zdrowia.
Francja
Francja wykorzystuje model komplementarny: pracodawcy mają obowiązek oferowania polis zdrowotnych, a składki finansowane przez pracodawcę korzystają z preferencji podatkowych i składkowych. W efekcie ponad 95% populacji posiada dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne.
Holandia i Szwajcaria
W obu państwach obowiązkowe ubezpieczenia są nabywane u prywatnych podmiotów, państwo subsydiuje składki osób mniej zamożnych. Dzięki temu system wykorzystuje konkurencję i współpłacenie jako mechanizmy efektywnościowe.
7. Potencjalne skutki ekonomiczne rozwoju rynku
Rozwój prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych generowałby wielowymiarowe korzyści makroekonomiczne.
Odciążenie NFZ
Największy potencjał dotyczy:
- ambulatoryjnej opieki specjalistycznej,
- diagnostyki,
- rehabilitacji,
- profilaktyki.
Nawet częściowe przesunięcie świadczeń do sektora prywatnego mogłoby:
- ograniczyć kolejki,
- poprawić dostępność świadczeń publicznych,
- zmniejszyć presję fiskalną na NFZ.
Wzrost produktywności gospodarki
Lepszy dostęp do diagnostyki, rehabilitacji i leczenia ambulatoryjnego oznacza krótszą absencję chorobową, szybszy powrót do pracy oraz wyższą produktywność gospodarki.
Rozwój rynku kapitałowego
Większy sektor ubezpieczeniowy oznacza:
- większe aktywa inwestowane przez zakłady ubezpieczeń,
- wzrost krajowego kapitału instytucjonalnego,
- większą stabilność rynku długu,
- wzrost możliwości finansowania długoterminowych inwestycji.
To funkcja, którą rozwinięte sektory ubezpieczeniowe pełnią w państwach Europy Zachodniej.
8. Jakie rozwiązania byłyby realistyczne dla Polski?
Pełny model holenderski lub szwajcarski wydaje się, że jest politycznie i instytucjonalnie mało realny. Najbardziej prawdopodobny wydaje się model ewolucyjny – zbliżony do francuskiego.
Ulga podatkowa dla prywatnych polis
Najbardziej realistycznym instrumentem byłoby odliczenie składki od podstawy PIT dla pracowników i samozatrudnionych do limitu kilka tys. zł rocznie.
Jest to rozwiązanie relatywnie tanie fiskalnie (co ma znaczenie przy obecnym stanie finansów publicznych), łatwe wdrożeniowo, a także zgodne ze sprawdzoną praktyką państw UE.
Preferencje dla polis grupowych
Największy potencjał rozwojowy w Polsce mają programy pracownicze, szczególnie w segmencie MŚP.
Możliwe rozwiązania to zwolnienie pakietów zdrowotnych z części składek ZUS i preferencyjne traktowanie podatkowe składek finansowanych przez pracodawcę.
Rozwój ubezpieczeń komplementarnych
Najbardziej naturalnym kierunkiem pozostają: AOS, diagnostyka, rehabilitacja, telemedycyna, stomatologia. Nie wymaga to rewolucji systemowej.
9. Wnioski
Polski rynek prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych rozwija się dynamicznie, ale w sposób nieuporządkowany i pozbawiony wsparcia systemowego.
Dzisiejszy model opiera się głównie na:
- prywatnych wydatkach gotówkowych,
- benefitach korporacyjnych,
- i spontanicznej reakcji rynku na niewydolność NFZ.
Jednocześnie Polska posiada jeden z największych potencjałów wzrostu rynku zdrowotnych ubezpieczeń prywatnych w Europie, ponieważ prywatne wydatki już dziś są wysokie, lecz pozostają słabo zinstytucjonalizowane.
Wprowadzenie umiarkowanych zachęt podatkowych nie oznaczałoby prywatyzacji systemu ochrony zdrowia lecz budowę dodatkowego filaru finansowania zdrowia.
Z perspektywy polityki publicznej prywatne ubezpieczenia zdrowotne mogą stać się:
- narzędziem odciążenia NFZ,
- impulsem rozwoju rynku ubezpieczeniowego,
- źródłem długoterminowego kapitału instytucjonalnego,
- mechanizmem poprawy dostępności świadczeń przede wszystkim dla klasy średniej i osób aktywnych zawodowo.
W warunkach narastającego deficytu NFZ i starzenia się społeczeństwa brak działań w tym obszarze oznacza dalsze pogłębianie nieformalnej i chaotycznej prywatyzacji zdrowia – realizowanej nie poprzez system ubezpieczeniowy, lecz przez coraz wyższe wydatki ponoszone bezpośrednio przez pacjentów.
Autor: Maciej Rapkiewicz, Członek Rady Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych